Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 maja 2009

Ku przestrodze szalonym piekarzom..

...takim jak ja...

widzieliście taki chleb kiedyś?

ja widziałam.


Na blogach różnych.

Taki z dziurą w środku.

I myślałam sobie: 'jak dobrze, że mnie nic takiego się nie zdarzyło- on taki brzydki'.


No i proszę- masz babo placek a raczej dziurę w chlebie...


Jak się taki chleb robi- otóż- całkiem prosto, się okazuje..

Ale od początku- przepis był rewelacyjny (
przepis: "Chleba" Mirabelki)- już go wcześniej robiłam- pyszna, chrupiąca skórka i wilgotny, zwarty miąższ. Chciałam go komuś podarować- mimo, że przepis powinno się zrealizować w 2 dni, ja postanowiłam, że się 'sprężę' i zrobię ten chleb w 1 dzień. Wstawiłam do podgrzanego piekarnika zaczyn, coby się nieco szybciej zakwasił. Ciasto wysżło takie, jak być powinno- zwarte i miłe w wyrabianiu. Ale spsułam...widziałąm wczoraj na YouTube jak to 'pros' skłądają ciabattę. Na szczodrze omączonym blacie. Bezmyślnie zastosowałam to składanie do chleba- a ciasto zamiast się robić bardziej zwarte, robiło się coraz rzadsze. O uformowaniu bochenka nie było mowy ale i tak włożyłam je do koszyka, wyłożonego mocno omączoną ściereczką lnianą. Nie przylepiło się, co uważam za niesamowite szczęście w nieszczęściu :) Wyłożyłam na łopatę. Odwróciłam się na sekund pięć, po blachę z szamotką- wracam, patrzę, a MÓJ CHLEB jest grubości..placka na pizzę. Suuper. Włożyłam do pieca. Upiekłam. Wyjęłam, ostudziłam, przekroiłam. no i mam chleb z dziurą. Voila!


Wniosek: Chleb potrzebuje czasu. Cierpliwość jest w tym biznesie niezbędna...




Zjadłam. I tak zjadłam. Przecudowny, aromatyczny, wilgotny. :)

sobota, 2 maja 2009

Majówka 09

Byliśmy wczoraj. Całą Rodzinką. Nie pamiętam, kiedy tak odpoczęłam :) W ukrytym miejscu nad Odrą rozłożyliśmy kocyki, grilla i śpiwory, coby nam było miękko. Dzień przed wyjazdem siedziałam w kuchni i piekłam. Chleb z orzechami, chleb niemiecki wiejski, bagietki z suszonymi pomidorami, oliwkami i serem z niebieską pleśnią, muffinki z marshmallows i placek drożdżowy z rabarbarem. O ile chleby i muffinki były pyszne o tyle teszta niestety oględnie mówiąc nie...Bagietek w ogóle nie wzięliśmy (przepisu, z jakiego czerpałam nie będę podawać) były ciężkie i zbite mimo, że pięknie rosły a ciasto pachniało nieziemsko a placek był suchy i z odpadającą kruszonką (przepis też niech pozostanie anonimowy) :)

Moja Rodzinka przygotowała przepyszne mięsa: karkówkę z glazurą, szaszłyki z kurczaka marynowane z dodatkiem cytryn i pyszne kanapki. No więc pojedliśmy a na świeżym powietrzu wszystko smakuje pysznie:) Złowiliśmy też 1 (śłownie: jedną)rybę - okonia (cieszyliśmy się z niej nieziemsko) ale na koniec zwróciliśmy jej wolność.

Zobaczcie, jak było :)















muffinka z marshmallows


chleb z orzechami


chleb z orzechami


Niemiecki chleb żytnio-pszenny
przepis cytuję za Liską



Składniki:

100 g (1/2 szklanki) aktywnego żytniego zakwasu (dokarmionego 12-24 godziny wcześniej)
350 g (1,5 szklanki) wody
5 g (1 łyżeczka) suszonych drożdży instant (ja użyłam świeżych)
350 g (2 i 1/4 szklanki) mąki żytniej jasnej, chlebowej (użylam typ 720)
130 g (3/4 szklanki) mąki pszennej (użyłam mąki chlebowej)
20 g (1 łyżka) otrębów żytnich lub pszennych
1/4 łyżeczki zmielonych nasion kolendry (musiałam pominąć, niestety)
1/4 łyżeczki zmielonych nasion kminu indyjskiego
1/4 łyżeczki zmielonych nasion kopru włoskiego (musiałam pominąć, niestety)
1/4 łyżeczki zmielonego anyżu (musiałam pominąć, niestety)
10 g (1,5 łyżeczki) soli morskiej

Do posypania: otręby żytnie

12-24 godzin wcześniej należy odświeżyć zakwas. Można to zrobić używając 2 łyżek zakwasu i równych części mąki żytniej chlebowej i wody. Tak, by całość wyniosła 100 g. Można też po prostu dokarmić zakwas dowolnym sposobem.

Następnego dnia:

Wlać wodę do dużej miski, dodać drożdże, mąkę żytnią, pszenną, otręby, przyprawy i sól. Następnie wlać zakwas i dokładnie wyrobić ciasto. Można to zrobić używając miksera: miksować 8 minut, następnie dać odpocząć ciastu i miksować pnownie przez 3-5 minut.
Przykryć miskę folią spożywczą i odstawić do wyrastania na ok. 2 - 2,5 godziny. Ciasto mniej więcej podwoi swoją objętość.
Keksówkę o długości 28 cm wysmarować olejem i wysypać otrębami żytnimi.
Przelać ciasto, posypać jego wierzch otrębami i odstawić do wyrastania - ciasto wypełni całą formę. Zajmie mu to ok. 1-1,5 godziny.

Piekarnik nagrzać do 230 st C.
Na dno piekarnika wsypać 1/2 - 1 szklanki kostek lodu.
Wstawić wyrośnięty chleb. Piec 10 minut. Zmniejszyć temperaturę do 210 st C i dopiekać kolejne 30 minut. Chleb jest upieczony, jeśli wyjęty z formy i popukany d spodu wydaje głuchy odgłos. Gdyby tak nie było, należy wyjąć go z formy i dopiekać jeszcze chwilę, 5-10 minut.
Po upieczeniu chleb spryskać wodą i wstawić do piekarnika na 3 minuty. Dzięki temu będzie miał błyszczącą skórkę.

Upieczony chleb położyć na kratce kuchennej i zostawić do całkowitego wystudzenia.
Zachowuje świeżość przez kilka dni.

Smacznego

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Chleb polski na zakwasie

z przepisu Doroty- jak go zobaczyłam akurat miałam się zabierać za zaczyn i bingo! Wybrałam właśnie ten :) Jest bardzo smaczny. W oryginalnym przepisie dokonałam kilku modyfikacji i podałam je w nawiasach. Polecam!

Chleb polski na zakwasie



Składniki:
200 g zakwasu żytniego
550 g mąki białej pszennej chlebowej (ja dałam 250g pszennej chlebowej i 200g pszennej pełnoziarnistej)
50 g mąki pszennej razowej lub otrąb owsianych (dałam otręby pszenne)
1 łyżeczka słodu (dałam 1 łyżeczkę melasy z trzciny cukrowej)
1 płaska łyżka soli
300 g letniej wody
opcjonalnie: 1/4 - 1/2 łyżeczki suchych drożdży (nie dodałam)
opcjonalnie: 2 łyżki kminku (nie dodałam)

  • Wszystkie składniki wymieszać w dużej misce, a potem zagnieść sprężyste, gladkie ciasto. Zostawić w szczelnie zakrytej misce na 2 -2 1/2 godziny i złożyć w tym czasie 2 - 3 razy.
  • Nastepnie ukształtować owalny bochenek. Umieścić go w koszu i zostawić do wyrośniecia na 1-1 1/2 godziny (krótko, gdy dodaliście drożdży, dlużej jeśli chleb jest na samym zakwasie).
  • Szybko naciąć.

  • Piec z parą w piecu nagrzanym do 260ºC przez 10 minut, potem obniżyć temperaturę do 230ºC i piec jeszcze 20-25 minut. W polowie pieczenia bochenek obrócić, aby obie strony jednakowo się zbrązowiły.
  • Studzić na kratce.

wtorek, 21 kwietnia 2009

Chleb na piwie-eksperymentalnie

Już go kiedyś piekłam- wspaniały przepis podany przez Liskę chciałam podarować w postaci bochenka kimuś bliskiemu. Chciałam, żeby był jak najświeższy, więc zabrałam się za pieczenie w ostatniej chwili przed wyjazdem. A tu klops! Nie rósł tak szybko, jak przewidywał przepis- zapewne dlatego, że przygotowałam go z podwojonej ilości składników. Musiałam więc zostawić go w domu, już prawie wyrośniętego i pojechać. Włożyłam go do lodówki i tam przesiedział 24 godziny, do mojego powrotu. Stwierdziłam, że zrobię eksperyment i wstawię go do piekarnika- wyszedł piękny chleb! Nie mogę się doczekać, aż go rozkroję! Jak już to zrobię, wstawię nowe zdjęcia. Zdaje się, że eksperyment się udał!

Przepis cytuję za Liską
Chleb piwny



zakwas:
250 g piwa
50 g pszennej mąki
4 łyżeczki zakwasu

piwo podgrzać do temp. ok. 70-80 st C, dodać mąkę, energicznie zamieszać. Kiedy ostygnie, dodać
zakwas, przykryć i zostawić na noc.

Rano dodać:
200 g wody
500 g mąki pszennej (ja mieszam pół na pół białą i pełnoziarnistą),
1,5 łyżeczki soli

zagnieść ciasto, zostawić do wyrośnięcia na ok. 1 h. Uformować bochenek,
naciąć wierzch i zostawić do wyrośnięcia - ja używam do tego celu wiklinowego
koszyczka wyłożonego ściereczką. Czas rośnięcia zależy od temperatury. U mnie
rósł ok. 1 h.

Piekarnik nagrzać do temp. 210 st C. Wstawić chleb, spryskać wodą i piec 40-
50 min.



Użyliśmy tego chlebka do Monte Cubano, na śniadanko- sprawdził się wyśmienicie!

Edit:
wyrósł bardzo, miąższ podobny do tostowego w dotyku. Smak wyśmienity :)
wygląda tak:


czwartek, 9 kwietnia 2009

Norwich sourdough- najnowszy nr1

wczoraj go upiekłam, nie mogłam się już doczekać chleba- w górach, gdzie byliśmy przez weekend mają co prawda chleb (regionalny?) góralski, ale ładny jest tylko z wyglądu :) Nie pachnie! Wąchałam i wąchałam..i nic- moje arystokratycznie podniebienie nie było zadowolone :)

Ten chlebek naprawdę polecam- przepis znalazłam na wspaniałym blogu Wild Yeast a pochodzi on z książki J. Hammelmana.
Zrobiłam go z połowy porcji i otrzymałam 2 małe chlebki. W przepisie podaję takie ilości, z jakich piekłam.

Skórka chrupiąca jak trzeba, niezbyt gruba, miąższ dość wilgotny i aromatyczny. Na śniadanie sprawdził się znakomicie!

Norwich Sourdough



Składniki:
  • 450 g mąki pszennej (dałam 200g pszennej pełnoziarnistej i 250 g pszennej typ 650)
  • 60g mąki żytniej (dałam typ 1850)
  • 300 g wody (ok. 23 stopnie celcjusza)
  • 180 g zakwasu żytniego o 100% hydratacji
  • 11g soli

Sposób przygotowania:
  • W misce miksera zmieszaj mąki, wodę i zakwas na małych obrotach. Mieszaj przez ok. minutę, do połączenia składników.
  • Pozwól ciastu odpocząć przez 30 minut
  • Dodaj sól i mieszaj na małych/średnich obrotach przez 3-4 minuty aż ciasto osiągnie średni stopień rozwoju glutenu
  • Przenieś ciasto do niskiej, szerokiej miski wysmarowanej olejem. Ciasto powinno fermentować w temp. pokojowej przez 2,5 godziny ze złożeniem go bez wyciągania z miski w 50 i 100 minucie.
  • Wyłóż ciasto na lekko omączony blat, podziel na 2 części (400-500g). Uformij z nich luźne kule.Oprósz mąką, przykryj folią spożywczą i daj odpocząć przez 15 minut.
  • Uformuj z kul podłużne lub okrągłe bochenki i ułóż w wysypanych mąką koszykach, łączeniami do góry.
  • Przykryj folią i zostaw w temp. pokojowej na 2-2,5 godziny
  • Piekarnik rozgrzej do 250 stopni. Bochenki wyłóż na papier do pieczenia, natnij i przełóż z papierem na kamień w piekarniku (lub na blachę).
Zmniejsz temperaturę do 225 stopni, piecz 15 minut z parą i 20-30 minut bez pary (w przepisie jest ok. 20 minut ale u mnie zajęło to więcej czasu.
  • Wyjmij, posmaruj wodą i daj zupełnie ostygnąć, zanim pokroisz.

Pyszny- polecam!



Jeszcze mała notka odnośnie stosowania ghee- jest świetne!- do jajecznicy, podsmażania pierogów- zamiast oleju. Pięknie pachnie i nie przypala się- na pewno będzie już zawsze w mojej kuchni :)

poniedziałek, 30 marca 2009

w końcu Pan Pumpernikiel !


Czeka się na niego długo a oczekiwanie się jest ciężkie, bo on tak pachnie z piekarnika, z lodówki...Trzeba spróbować, żeby wiedzieć. Polecam!

Pan Pumpernikiel
z przepisu Mirabbelki, cytuję



czas przygotowania okolo 17 godz (!)

Składniki:

  • 750 g maki zytniej razowej drobnej
  • 750 g maki zytniej razowej grubej
  • 500 g zakwasu zytniego
  • ok 750 ml letniej wody
  • 2 lyzki soli
  • 160g melasy (syropu buraczanego)

Obydwie maki zmieszac, w srodku zrobic zaglebienie, w ktore nalezy wlac zakwas i powoli wyrabiac razem z maka, dodajac sol i stopniowo wode i melase.
Wyrabiac chwile do polaczenia wszystkich skladnikow i ciasto zacznie odklejac sie od brzegow miski.

Wyjac z miski, te zas dobrze oproszyc maka, wlozyc z powrotem ciasto, także posypac z wierzchu maka, przykryc sciereczka i odstawic w cieple miejsce na 3 do 4 godzin.
Kiedy przyrosnie mniej wiecej polowe, wyjac na posypany maka blat kuchenny i chwile wyrabiac.

Z ciasta uformowac walek i wlozyc do formy wysmarowanej olejem i wysypanej maka. Przykryc i odstawic jeszez na ok. 20 minut.

Piekarnik rozgrzac do 150st C. Wierzch ciasta chlebowego zwilzyc woda, forme szczelnie przykryc z gory folia aluminiowa i piec na pierwszym poziomie od dolu 10 do 12 godzin w temp 125 – 150 st C (najlepiej przez noc).
Ustawienie odpowiedniej temperatury jest dosc skomplikowane . Kiedy temperature ustawi się zbyt nisko chleb może być w srodku klejacy, dlatego trzeba to robic z wyczuciem.

Po wylaczeniu piekarnika zostawic jeszcze chleb na 1 godzine az do wystygniecia.



jest jeszcze druga wersja, również podana przez Mirabbelkę- bardziej energo i czasochłonna (ja tak piekłam): Pieczemy przez 6 godzin w 120 stopniach a potem zostawiamy w zamkniętym piekarniku przez kilka godzin.


czwartek, 5 marca 2009

Ekskluzywny chleb jabłkowo-orzechowy

To niezwykły chleb- bardzo bogaty, wyjątkowy w smaku. Zawdzięcza go suszonym jabłkom i orzechom włoskim.
Wygląda przepięknie- ma bardzo rustykalny charakter :)


Koniecznie go spróbujcie!

Chleb z suszonymi jabłkami i orzechami włoskimi


przepis zaczerpnięty ze strony Wild Yeast, z moimi małymi modyfikacjami

Składniki na 2 bochenki: (ja robiłam z połowy porcji)

  • 400 g mąki
  • 80 g mąki gryczanej
  • 80 g mąki żytniej
  • 280 g wody
  • 16 g soli
  • 480 g zakwasu żytniego o 100% hydratacji
  • 100 g suszonych jabłek, grubo posiekanych
  • 240 g- 1 szklanka cydru (ja użyłam zwykłego piwa)
  • 200 g orzechów włoskich, grubo posiekanych

Sposób przygotowania:

  • Namocz jabłka w piwie- trzymaj je tam przez godzinę, następnie odsącz
  • Na suchej patelni podpraż orzechy
  • Umieść mąki, zakwas, sól i wodę w misce. Miksuj na najniższych obrotach aż składniki dobrze się połączą (ok. 4 minut). Ciasto powinno być bardzo lepkie.
  • Miksuj dalej, przez ok. 5 minut na najniższych obrotach.
  • Dodaj jabłka i orzechy i wymieszaj aż będą równomiernie rozprowadzone w cieście.
  • Przełóż ciasto do lekko naoliwionej miski. Niech fermentuje w temperaturze pokojowej przez 2 godziny. W 40 i 80 minucie złóż ciasto (wyłóż na blat, rozpłaszcz i złóż boki w 1/3 długości a następnie ponownie włóż do miski). Całość będzie wyglądać tak: 40 minut fermentacji- I złożenie- 40 minut fermentacji- II złożenie- 40 minut fermentacji
  • Wyłóż ciasto na lekko umączony blat. Podziel na 2 części (jeśli robisz z pełnej ilości składników). Z każdej części uformuj delikatnie kulę. Przykryj ściereczką i daj ciastu odpocząć 20 minut.
  • Uformuj ścisłą kulę z każdego kawałka ciasta i ułóż w koszykach do wyrastania wyłożonych ściereczką i wysypanych mąką gryczaną lub ziemniaczaną. Przykryj i daj wyrosnąć przez 2,5 godziny w temp. pokojowej.
  • Nagrzej piekarnik z kamieniem do pieczenia (ja nie mam, więc nagrzałam blachę) do 250 stopni. Przygotuj spryskiwacz, bo będzie potrzebny do wytworzenia pary.
  • Wyrzuć chlebek na papier do pieczenia i zrób kilka ozdobnych nacięć.
  • Przełóż chleb z papierem do pieczenia delikatnie do piekarnika
  • Jak tylko chleb znajdzie się w piekarniku zmniejsz temperaturę do 230 stopni. Piecz przez 15 minut z parą (ja spryskiwałam ścianki piekarnika co minutę) a następnie 25 minut bez pary aż skórka będzie czekoladowo-brązowa.
  • Wyłącz piekarnik i uchyl drzwiczki- daj chlebkowi odpadować przez 10 minut, następnie wyjmij go z piekarnika i studź na kratce.
  • Daj mu kilka godzin na ostygnięcie i dopiero wtedy krój.
Polecam- chlebek jest pyszny! Ma wilgotny miąższ i chrupiącą skórkę a smak bardzo bogaty :)


wtorek, 24 lutego 2009

Chlebek pszenny z dynią na zakwasie

Przepis, oczywiście, z 'Pracowni Wypieków'. Chlebek jest niezły- ma chrupiącą skórkę i dość wilgotny miąższ ale daleko mu do moich ulubionych- następny będzie znów orkiszowy na miodzie :)

Biały chleb na zakwasie

(cytuję za Liską, plus moje modyfikacje)

  • 500 g mąki pszennej (najlepiej chlebowej, ale może być dowolna mąka pszenna)- ja dałam pół na pół pszennej razowej z pszenną
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 300 g wody
  • 8 g świeżych drożdży
  • 150 g zakwasu żytniego
  • ja dodałam 2 łyżki pestek dyni



Wszystkie składniki łączymy, najlepiej przy pomocy miksera. Ciasto powinno być dosyć gęste.
Przykrywamy sciereczką i odstawiamy na 2 h.
Następnie przekładamy ciasto do keksówki (o pojemności 1 kg) lub formujemy bochenek albo bułeczki.
Spryskujemy olejem lub oliwą i posypujemy maką.
Odstawiamy do wyrośnięcia na 45-60 minut.

Piekarnik nagrzewamy do temp. 210 st C i pieczemy chleb ok. 40 minut (bułeczki mniej wiecej 20 minut).

Smacznego!

sobota, 21 lutego 2009

Chleb chrupiący na piwie

Przepis znaleziony na forum CinCin, podany przez Liskę

Skusił mnie ten piwny zakwas. Powiem tylko, że było warto, bo ten chlebek od tej pory będzie się u nas często pojawiał. Skórka pysznie chrupiąca a miąższ lekko wilgotny i sprężysty. Przepyszny..byłby, gdybym nie zapomniała dodać soli...khe khem...no więc dajcie sól :)

Cytuję za Liską

Chleb chrupiący na zakwasie piwnym

zakwas:

  • 250 g piwa
  • 50 g pszennej mąki
  • 4 łyżeczki zakwasu- użyłam żytniego


piwo podgrzać do temp. ok. 70-80 st C, dodać mąkę, energicznie zamieszać. Kiedy ostygnie, dodać
zakwas, przykryć i zostawić na noc.

rchano dodać:
  • 200 g wody
  • 500 g mąki pszennej (ja mieszam pół na pół białą i pełnoziarnistą),
  • 1,5 łyżeczki soli :)


zagnieść ciasto, zostawić do wyrośnięcia na ok. 1 h. Uformować bochenek,
naciąć wierzch i zostawić do wyrośnięcia - ja używam do tego celu wiklinowego
koszyczka wyłożonego ściereczką. Czas rośnięcia zależy od temperatury. U mnie
rósł ok. 1 h.

Piekarnik nagrzać do temp. 210 st C. Wstawić chleb, spryskać wodą i piec 40-
50 min.

Polecam!!!

czwartek, 19 lutego 2009

Chleb staropolski

Powstał wczoraj. Chciałam upiec chleb do wszystkiego, bez żadnej wyraźnej nuty smakowej i znalazłam przepis Liski na forum CinCin.

Chlebek ma chrupiącą skórkę (mniam), jest dość słony i pasuje znakomicie na clheb codzienny. Robi się go szybko i przyjemnie :)

Chleb staropolski (cytuję za Liską)

Biga

  • 3 g suszonych drożdży instant dr Oetkera (czyli 1/2 op) (lub 6 g świeżych)
  • 150 ml ciepłej wody
  • 150 g mąki pszennej


wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, żeby podwoiło swoją objętość. Zwykle zajmuje to 1/2 - 2 h.

Następnie dodać:
Można postawić na kaloryferze, wówczas proces ten nastąpi b. szybko.

  • 50 g mąki pszennej lub pszennej razowej
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 280 g zakwasu żytniego
  • 50 g mąki żytniej
  • 1 łyżka oliwy
  • opcjonalnie: nasiona słonecznika lub inne


Wyrobić mikserem lub łyżką. Niezbyt długo. Wystarczy tylko, że składniki dokładnie się połączą.
Keksówkę o długości 18 cm wysmarować oliwą, wysypać otrębami. Przełożyć do niej ciasto. Wierzch posmarować oliwą. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepe m-sce (np na kaloryfer).
Piekarnik nagrzać do temp. 250 st C.
Po ok. 1 h ciasto powinno wypełnić całą blaszkę. Jeszcze raz posmarować wierzch oliwą. Mozna posypać makiem lub solą.
Wstawić do piekarnika, spryskać jego ścianki wodą. Piec 10 min.
Zmniejszyć temp. do 190 st C. Piec kolejne 40-45 minut.
10 minut przed końcem pieczenia należy chleb wyjąć z formy i dopiekać bez niej.
Ostudzić i dopiero wówczas kroić.


Smacznego!

wtorek, 17 lutego 2009

Chleb z San Francisco

Upiekłam go wczoraj w nocy :)

Okazało się, że nie pojechaliśmy do Teścia, bo strasznie zasypało i nas i Ich, więc wzięliśmy się za ostatnio upieczony chleb węgierski. Niestety nie smakował nam. Taki był jakiś za 'puchaty' i smak też miał dziwny. Ciągle się uczę, czego poszukuję w chlebie i okazuje się, że lubie, żeby miał zbity miąższ. Kminek w chlebku też mi nie za bardzo leży. Pozbyliśmy się go i zostaliśmy bez chlebka. Stąd to nocne pieczenie- chciałam mieć świeży chlebek rano :)

Ten nas naprawdę mile zaskoczył- jest pyszny! Ma bardzo chrupiącą skórkę i wilgotny, dość zbity miąższ. Idealnie nadaje się na chleb codzienny. Ma lekko kwaskowy posmak.

Polecam!

Przepis pochodzi z 'Pracowni Wypieków'

Chleb z San Francisco

(cytuję za Liską)

  • 2 łyżeczki suszonych drożdży
  • 200 g mąki pszennej razowej
  • 400 g mąki pszennej białej
  • 1/2 łyżki cukru
  • 2 łyżki octu balsamicznego (używam Aceto di Modena)
  • 1 i 1/4 łyżeczki soli
  • 250 g zakwasu żytniego lub pszennego
  • 375 ml wody
  • do posmarowania: jajko wymieszane z 2 łyżkami śmietanki



Drożdże i cukier rozpuścić w wodzie i odstawić na 15 min.
Następnie dodać do niego 375 g mąki białej, zakwas, sól i ocet. Wymieszać, przykryć i odstawić do czasu aż podwoi swoją objętość, tj ok. 30 min.

Dodać pozostałą mąkę i zagnieść luźne ciasto. Wlać je do dwóch keksówek lub formy kwadratowej o boku 24 cm i odstawić by wyrosło.
Posmarować jajkiem.

Piekarnik nastawić na temp. 230 st. Kiedy się nagrzeje, wstawić chleb i piec 10 minut.
Następnie zmniejszyć temp. do 200 st C i piec kolejne 35 min.

Smacznego!

niedziela, 15 lutego 2009

Chleb węgierski na zakwasie

Zawiozę go do Teścia. On też lubi zjeść dobry chleb- no, chciałabym sprawdzić, czy jest dobry ale się jutro dopiero okaże- przecież mu pokrojonego nie zawiozę :)

W każdym razie przepis był ciekawy, wzięłam go zresztą z jednego z najlepszych blogów kulinarnych w Polsce- 'Pracowni Wypieków'- oryginalny przepis tutaj

Chlebek upiekłam w moim garnku rzymskim- Romentopf.


zdjęcie pochodzi z polskiej strony Romentopf

Bałam się, po ostatnich doświadczeniach z przyklejaniem chlebów do foremek, że z tym też będę musiała walczyć, żeby go z kolei wyciągnąć, ale postąpiłam, jak radziła Liska z blogu 'Pracownia Wypieków' i wysmarowałam garnek olejem i wysypałam otrębami...i chlebek dosłownie z niego wyskoczył po upieczeniu :)

Wyrósł pięknie, aż bym się chciała do niego dobrać i zobaczyć, co ma w środku :)

Chleb węgierski na zakwasie- cytuję za Liską



  • 200 g wody
  • 3 łyżeczki suszonych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 450 g zakwasu żytniego
  • 450 g mąki pszennej chlebowej
  • 3 płaskie łyżeczki soli morskiej (jeśli kamienna, dajemy mniej)
  • 150 g ugotowanych ziemniaków przeciśnietych przez praskę
  • 1 łyżka kminku

Drożdże mieszamy z cukrem i wodą Odstawiamy na 15 minut.
Po kolei dodajemy pozostałe składniki - najpierw płynne, potem suche. Zagniatamy ciasto - można mikserem z hakiem.
Ciasto będzie dosyć luźne i klejące.
Przełożyć do miski, przykryć folią i pozwolić mu odpocząć 30 minut.

Keksówkę lub gliniany garnek spryskać olejem i wysypać otrębami żytnimi.
Przełożyć ciasto i odstawić do wyrośnięcia (u mnie zajęło to 3 godziny).

Piekarnik nagrzać do 180 st C. Wstawić wyrośnięty chleb i piec ok. 45 minut. Jeśli pieczemy w garnku - garnek wstawiamy do zimnego piekarnika, nastawiamy na temp. 180 st C i pieczemy ok. 60 minut (w zaleźności od tego, jak szybko nagrzeje się piekarnik. Od momentu osiągniecia przez niego temp. 180 st C, czas pieczenia wynosi ok. 45 minut).
Upieczony chleb popukany od spodu, wydaje głuchy odgłos.

Przed krojeniem należy bochenek dokładnie wystudzić.

Smacznego!

Chleb orkiszowy na miodzie

Wczoraj go upiekłam-od marzenia o tym chlebku właśnie rozpoczęła się moja przygoda z hodowaniem zakwasu.

Zobaczyłam go w 'Pracowni Wypieków' tutaj i zakochałam się :)

Wygląda niezwykle rustykalnie i smakowicie.

Smak ma wybitny- to najepszy chleb, jaki jadłam a jestem wnuczką piekarza, więc coś o chlebach (a przynajmniej ich smakach wiem) :)

Idealne i niespotykane w sklepach czy standardowych recepturach połączenie składników sprawia, że ten właśnie chleb jest wyjątkowy- polecam gorąco. Ma chrupiącą i grubą skórkę i delikatny miąższ. Pachnie pięknie. Nie można go nie pokochać :)

Miałam oczywiście problemy z wydobyciem go z mojego cudnego wiklinowego koszyka do wyrastania- mimo, że go obficie wysypałam mąką, chleb w 1/3 i tak się przykleił...może ktoś ma na to radę? Nie chcę się pozbywać koszyka... W związku z energicznym wytrząsaniem na blachę chlebek jest dość płaski ale jakoś mi to w nim pasuje :)

Chleb orkiszowy na miodzie

Cytuję za Liską z 'Pracowni Wypieków'

Składniki:

Zaczyn:
50 g zakwasu żytniego
75 g mąki orkiszowej (użyłam mąki typ 700, jasnej)
100 g wody

Odstawić na 12-24 h

Następnie dodać:
275 g wody
30 g miodu
500 g mąki orkiszowej (użyłam mąki typ 700, jasnej)
1 łyżeczka drożdży suszonych instant
1,5 łyżeczki (10 g) soli morskiej


Składniki zaczynu wymieszać ze składnikami na ciasto. Można zagniatać ręcznie (10-15 minut)lub mikserem (6-7 minut). Zagniatamy do czasu, aż ciasto będzie gładkie.
Miskę przykrywamy przezroczystą folią i odstawiamy do fermentacji na ok. 2 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość - od tego uzależniamy czas fermentacji. Zdarza się, że trwa ona krócej, innym razem - dłużej, do 3 godzin.

Keksówkę o długości 25 cm smarujemy olejem i wysypujemy otrębami (żytnimi lub orkiszowymi). Przekładamy do niej wyrośnięte ciasto i ponownie przykrywamy folią lub ściereczką.
(Można też zamiast pieczenia w keksówce, uformować okrągły bochenek i przełożyć go do wyrośnięcia do koszyczka wysypanego mąką.)
Odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny. Ciasto powinno wypełnić całą formę.

Piekarnik nagrzewamy do 230 st C.
Wstawiamy chleb. Po 10 minutach zmniejszamy do 200 st C i dopiekamy kolejne 30 minut.

Po upieczeniu chleb wyjmujemy i przed krojeniem pozwalamy mu zupełnie ostygnąć.

Smacznego!

piątek, 13 lutego 2009

Mój pierwszy chleb na zakwasie

Z dużymi przygodami ten chleb piekłam.

Przepis pochodzi z bloga 'Pracownia Wypieków' tutaj i miałam na niego chętkę już od jakiegoś czasu.

To mój pierwszy chleb na zakwasie. Podejście drugie bo za pierwszym razem zaczyn nawet nie drgnął- i już myślałam, że mój młody zakwas wyląduje w koszu na śmieci...dałam mu jednak szansę ale na wszelki wypadek nastawiłam drugi :) Po 3 dniach spróbowałam znów na piewszym zakwasie i zaczyn się ruszył! Wiem, że to brzmi, jak jakieś szaleństwo ale naprawdę byłam przeszczęśliwa, jak się okazało, że chleb z tego może będzie

...i wszystko może wyszło by jak najlepiej ale nie rozplanowałam sobie dobrze czasu..musiałam wyjść po południu i w związku z tym mój chleb rósł 3,5 godziny zamiast jednej!!! Ułożyłam go sobie w ślicznych wiklinowych koszyczkach do tego wyrastania i oczywiście po tych 3 godzinach się do nich przylepił. Uratowałam go więc, ile się dało, włożyłam to umęczone ciasto do keksówki i stwierdziłam, że upiekę.

I słuchajcie, nawet wyszło :) Co prawda nie wyrośnięte do końca ale i tak pyszne i takie inne od sklepowego!

Dzisiaj się wzięłam za inny chleb, już to przemyślałam bardziej, będę go pilnować.

Przepis mogę tylko polecić, bo chleb jest wyjątkowy- już naprawdę najwyższy czas, żeby jedzenie znów zaczynało mieć smak!

Przepis znajdziecie tu

A mój chlebek po przejściach wygląda tak: