poniedziałek, 4 maja 2009

Opowieść o pewnej bagietce i jej idealnym dopełnieniu

zrobiłam! bagietkę!
nie jest może idealna- kształt dość 'dowolny' i niska jest, choć ma ładnie wyrośnięty miąższ.
Coś z ciastem nie wyszło, jak potrzeba. Było bardzo klejące, ciągnące i za nic nie chciało się wyrobić na sprężyste, jakie być powinno. Pate fermentee nie urosło w lodówce wcale, więc rosło rano dodatkowe 2 godziny w cieple. Może ono jest 'winne' takiemu ciastu.


I już myślałam, że do wyrzucenia będzie...upiekłam jednak, bo ja tak łatwo nie rezygnuję z rzeczy, które 'mają się nie udać' :)
Po wyjęciu z piekarnika dalej wyglądała niespecjalnie- po rozkrojeniu i posmarowaniu pierwszej kromki masłem stwierdziłam, że ma niebywale chrupiącą skórkę i pięknie pachnący miąższ. Takiej nigdy nie jadłam. Pyszna :)

Ale co zrobiłam dalej? Sięgnęłam do lodówki po dżem pomarańczowy z wanilią, który zrobiłam niedawno. I mało nie padłam. Jakie to pyszne! Zjadłam już dobre 20 minut temu ale ten smak jest wciąż ze mną. Niesamowite połączenie. Cudowne!

Baguettes
przepis cytuję za Ye Olde Bread Blogge



Pate fermentee:
  • 90g mąki (dałam typ 650)
  • 63 g wody
  • 2 g soli
  • 2g świeżych drożdży (dałam 1/4 łyżeczki drożdży instant)
Zmieszaj wszystko razem i zostaw w lodówce przez noc do wyrośnięcia. Rano powinno podwoić swoją objętość i być ładnie napowietrzone.

Ciasto:
  • 238g mąki (dałam typ 650)
  • 12g mąki żytniej
  • 180g wody
  • 5g soli
  • całe pate fermentee
Autoliza: Zmieszaj mąki z wodą na gładkie ciasto, zostaw na 30 minut.
Pate fermentee: Dodaj pate fermentee i wyrabiaj aż wszystko się połączy.
Sól: Dodaj sól i wyrabiaj 2-3 minuty aż będzie gładkie. Powinno być sprężyste.
Pierwsze wyrastanie: Pozól ciastu rosnąć przez 3 godziny w cieple.
Formowanie: Podziel ciasto na 2 części i uformuj każdą na kształt bagietek. (no cóż- ja w miarę 'rozłożyłam- rozciągnęłam' połówki ciasta na papierze do pieczenia). Zobacz jak formuje sie bagietki
Drugie wyrastanie: ułóż bagietki na specjalnej formie lub na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia ułożonym w fale, między którymi położysz bagietki. Zostaw do wyrośnięcia na godzinę (1-1,5h).
Natnij i piecz: w 250 stopniach przez 12-15 minut (u mnie ok. 20 minut)

Smacznego!



Czy ktoś ma pomysł, co zrobiłam źle, że ciasto nie miało takiej konsystencji, jak powinno?

W każdym razie nie żałuję, że się nieco namęczyłam :) Dla tego smaku było warto!


Pasta n Meatballs

chciałam to danie zjeść już od dawna. Takie proste. Pożywne. Dobre. Takie, w którym trzeba pobrudzić ręce, żeby trochę ciepła z nich dodać do posiłku. We dwoje :)
Polecam- klopsiki są bardzo aromatyczne, ziołowe a sos gęsty i mocno pomidorowy.

Pasta n Meatballs
przepis stąd, nieco zmodyfikowany



Składniki:

*Sos:
  • 2 puszki pomidorów ( całych lub purree)- 800 g
  • 5-6 połówek suszonych pomidorów, pokrojonych na kawałki
  • 6 ząbków czosnku, pokrojonych w cieniutkie plasterki
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól, świeżo zmielony pieprz
  • 400g makaronu fusilli (świderki)

Na patelnię wyłóż pomidory (razem z sosem), przedziel na mniejsze części (jeśli używasz całych pomidorów w sosie), dodaj czosnek, oliwę i cukier. Dodaj sól i pieprz do smaku. Zagotuj, gotuj na małym ogniu przez 30 minut, aż sos zgęstnieje. Dolej ocet balsamiczny, dokładnie pomieszaj, gotuj przez 1-2 minuty. W międzyczasie ugotuj makaron i usmaż klopsiki.


*Klopsiki:
  • 500g mięsa mielonego (wieprzowo-wołowe)
  • 1 mała cebula, obrana i pokrojona na 4 części
  • 4 ząbki czosnku
  • garść liści bazylii, oregano i tymiantu (dałam świeże ale mogą być też suszone)
  • 2 łyżki oliwy
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól do smaku
  • 1/2 łyżeczki płatków chili (rozgniotłam w moździerzu 1/2 ususzonego chili, bez nasion)

Wszystkie składniki umieść w blenderze i zmiksuj na gładką masę. Włóż do lodówki na co najmniej 30 minut. Z masy formuj małe kuleczki i obsmażaj je porcjami na brązowo ze wszystkich stron na patelni z 3 łyżkami ghee (lub oleju). Kiedy usmażysz ostatnią porcję wrzuć klopsiki do sosu pomidorowego, dołóż ugotowany makaron i podgotuj całość przez 5 minut.

Smacznego!

niedziela, 3 maja 2009

Lekkie śniadanie majowe

Miseczka. Pomodor pokrojony w ósemkę, mocno stostowana na żeliwnej patelni grzanka, na niej jajko w koszulce oprószone świeżo zmielonym pieprzem i solą. Wszystko posypane świeżymi, porwanymi listkami bazylii i serem mozarella. Pyszne!
Smacznego!






sobota, 2 maja 2009

Majówka 09

Byliśmy wczoraj. Całą Rodzinką. Nie pamiętam, kiedy tak odpoczęłam :) W ukrytym miejscu nad Odrą rozłożyliśmy kocyki, grilla i śpiwory, coby nam było miękko. Dzień przed wyjazdem siedziałam w kuchni i piekłam. Chleb z orzechami, chleb niemiecki wiejski, bagietki z suszonymi pomidorami, oliwkami i serem z niebieską pleśnią, muffinki z marshmallows i placek drożdżowy z rabarbarem. O ile chleby i muffinki były pyszne o tyle teszta niestety oględnie mówiąc nie...Bagietek w ogóle nie wzięliśmy (przepisu, z jakiego czerpałam nie będę podawać) były ciężkie i zbite mimo, że pięknie rosły a ciasto pachniało nieziemsko a placek był suchy i z odpadającą kruszonką (przepis też niech pozostanie anonimowy) :)

Moja Rodzinka przygotowała przepyszne mięsa: karkówkę z glazurą, szaszłyki z kurczaka marynowane z dodatkiem cytryn i pyszne kanapki. No więc pojedliśmy a na świeżym powietrzu wszystko smakuje pysznie:) Złowiliśmy też 1 (śłownie: jedną)rybę - okonia (cieszyliśmy się z niej nieziemsko) ale na koniec zwróciliśmy jej wolność.

Zobaczcie, jak było :)















muffinka z marshmallows


chleb z orzechami


chleb z orzechami


Niemiecki chleb żytnio-pszenny
przepis cytuję za Liską



Składniki:

100 g (1/2 szklanki) aktywnego żytniego zakwasu (dokarmionego 12-24 godziny wcześniej)
350 g (1,5 szklanki) wody
5 g (1 łyżeczka) suszonych drożdży instant (ja użyłam świeżych)
350 g (2 i 1/4 szklanki) mąki żytniej jasnej, chlebowej (użylam typ 720)
130 g (3/4 szklanki) mąki pszennej (użyłam mąki chlebowej)
20 g (1 łyżka) otrębów żytnich lub pszennych
1/4 łyżeczki zmielonych nasion kolendry (musiałam pominąć, niestety)
1/4 łyżeczki zmielonych nasion kminu indyjskiego
1/4 łyżeczki zmielonych nasion kopru włoskiego (musiałam pominąć, niestety)
1/4 łyżeczki zmielonego anyżu (musiałam pominąć, niestety)
10 g (1,5 łyżeczki) soli morskiej

Do posypania: otręby żytnie

12-24 godzin wcześniej należy odświeżyć zakwas. Można to zrobić używając 2 łyżek zakwasu i równych części mąki żytniej chlebowej i wody. Tak, by całość wyniosła 100 g. Można też po prostu dokarmić zakwas dowolnym sposobem.

Następnego dnia:

Wlać wodę do dużej miski, dodać drożdże, mąkę żytnią, pszenną, otręby, przyprawy i sól. Następnie wlać zakwas i dokładnie wyrobić ciasto. Można to zrobić używając miksera: miksować 8 minut, następnie dać odpocząć ciastu i miksować pnownie przez 3-5 minut.
Przykryć miskę folią spożywczą i odstawić do wyrastania na ok. 2 - 2,5 godziny. Ciasto mniej więcej podwoi swoją objętość.
Keksówkę o długości 28 cm wysmarować olejem i wysypać otrębami żytnimi.
Przelać ciasto, posypać jego wierzch otrębami i odstawić do wyrastania - ciasto wypełni całą formę. Zajmie mu to ok. 1-1,5 godziny.

Piekarnik nagrzać do 230 st C.
Na dno piekarnika wsypać 1/2 - 1 szklanki kostek lodu.
Wstawić wyrośnięty chleb. Piec 10 minut. Zmniejszyć temperaturę do 210 st C i dopiekać kolejne 30 minut. Chleb jest upieczony, jeśli wyjęty z formy i popukany d spodu wydaje głuchy odgłos. Gdyby tak nie było, należy wyjąć go z formy i dopiekać jeszcze chwilę, 5-10 minut.
Po upieczeniu chleb spryskać wodą i wstawić do piekarnika na 3 minuty. Dzięki temu będzie miał błyszczącą skórkę.

Upieczony chleb położyć na kratce kuchennej i zostawić do całkowitego wystudzenia.
Zachowuje świeżość przez kilka dni.

Smacznego