środa, 20 maja 2009

Najlepsze bagietki jak z Paryża

udały się! tak długo na nie czekałam! Moja ambicja piekarska nie dawała mi żyć- porządną ciabattę udało mi się upiec ale nie mogłam znaleźć przepisu na 'prawdziwe' bagietki- takie jak z francuskiej piekarni.

Wczoraj cel został osiągnięty- z pieca wyjęłam cztery piękne bagiety o chrupiącej skórce i miękkim wnętrzu z dużymi dziurami. Ich niewątpliwą zaletą, poza oczywiście pysznym smakiem jest czas przygotowania- tylko 3 godziny, łącznie z pieczeniem! (jeśli mamy już gotowy, nakarmiony zakwas).

Polecam serdecznie!

Są idealne jako spód kanapkowy, przegryzka przy gulaszu, jako 'narzędzie' do dipowania (R. wczoraj 'dipował' w maśle!).

Przepis ze wspaniałej strony Apple Pie, Patis & Pate

Bagietki jak z Paryża



Składniki:
100g aktywnego zakwasu o 100% hydratacji (dałam pszenny)
375g mąki pszennej (dałam typ 650)
125g mąki chlebowej (dałam typ 650)
270 ml wody (temp. pokojowa)
1/2 łyżeczki drożdży instant
1 1/4 łyżeczki soli



Wszystkie składniki dokładnie wymieszaj. Ugniataj 8-10 minut (ja zastosowałam met. Bertineta, pięknie się sprawdziła) aż gluten będzie dobrze rozwinięty. Zostaw w temp. pokojowej na 60 minut do wyrośnięcia. Podziel ciasto na 3 lub 4 części, o zbliżonej wadze. Z każdej części uformuj bagietkę i ułóż ją na blasze wyłożonej dużą ścierką grubo obsypaną mąką. Ze ścierki zrób przegrody oddzielające bagietki od siebie. Włóż całość do plastikowego worka i odstaw na 90 minut w temp. pokojowej. Piekarnik rozgrzej do maksymalnej temp. (u mnie 260 stopni). Natnij bagietki. Na dno piekarnika wlej kubek wrzącej wody, włóż bagietki i natychmiast obniż temperaturę do 220 stopni. Piecz przez 10 minut, następnie obróć blachę, żeby bagietki się równo przyrumieniły i piecz dalsze 10-15 minut.

Smacznego!

wtorek, 19 maja 2009

Harira z chrupiącymi placuszkami

Pyszne, sycące danie. Miała być zupa ale zrobiliśmy gęstszą konsystencję. Dzisiaj właściwie R. w kuchni szalał przy obiedzie- ja zajmowałam się chlebem i bagietkami, które się właśnie pieką :)

Harirę podaliśmy z chrupiącymi placuszkami, które się niesamowicie szybko przygotowuje a są tak dobre, że można je jeść bez niczego :) Można też oczywiście z dipem na przykład.
Polecam!

Harira
za przepis dziękuję Agnieszce- trochę go zmodyfikowaliśmy





Składniki:
  • 1 szkl ciecierzycy namoczonej na noc (lub ok. 700g już ugotowanej z puszki)
  • 1 łyżka oliwy extra virgin
  • 2 cebule drobno posiekane
  • 1 por drobno posiekany
  • 3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 500g wołowiny pokrojonej w kostkę- drobną
  • 1/2 łyżeczki imbiru w proszku
  • 1 łyżeczka cynamonu w proszku
  • szczypta nitek szafranu
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu, świeżo zmielonego
  • 1 l wody
  • 6 pomidorów bez skóry pokrojonych w kostkę (może być duża 800g puszka pomidorów)
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1/2 szkl ryżu długoziarnistego
  • 2 łyżki soku cytrynowego, świeżo wyciśniętego

Na rozgrzanym tłuszczu zeszklić cebulę i czosnek. Dodać wołowinę i zrumienić ze wszystkich stron. Wsypać przyprawy, przesmażyć przez minutę. Dolać 1 l wody i ciecierzycę i dusić pod przykryciem przez ok 45min (jeśli ciecierzyca jest z puszki to dodajemy ją na 5 min przed końcem duszenia mięsa). Dodać posiekane pomidory razem z sokiem, koncentrat pomidorowy, gotować ok. 15-20 min. Następnie dołożyć ryż i gotować aż do jego miękkości. Tuż przed podaniem wlać sok cytrynowy.


Chrupiące placuszki



Składniki:
  • 125g mąki pszennej
  • 1/2 + 1/4 łyżeczki drożdży instant
  • 1/4 szklanki ciepłej wody
  • 1 łyżka oliwy
  • 1/4 łyżeczki soli

Potrzebny sprzęt:
  • opiekacz do pannini ('grill dietetyczny') lub 2 patelnie, z czego jedna ciężka i mniejsza od drugiej

Wszystkie składniki mieszamy i zagniatamy ręcznie lub mikserem do uzyskania gładkiego, elastycznego ciasta. Nagrzewamy opiekacz do pannini. Ciasto dzielimy na 2 części i z każdej wałkujemy podłużny placek. Wkładamy do opiekacza (zmieści się tylko jeden placek), dociskamy i pieczemy kilka minut. To samo powtarzamy przy drugim placku.
Jeśli nie macie w domu opiekacza: trzeba rozgrzać większą patelnię (bez tłuszczu), polecam żeliwną, położyć na niej placek i docisnąć od góry mniejszą i cięższą patelnią. Potrzymać kilka minut aż chlebek się upiecze.

Smacznego!

poniedziałek, 18 maja 2009

Panierowane krewetki na ostro podane z dwoma sosami

zniknęły! kupiliśmy je niedawno. Mój Ukochany, (który ich raczej nie lubi), miał na nie smaka :) Ale tylko na panierowane- ja już przerabiałam chyba 2 rodzaje 'panierek' do owoców morza i żadna się nie sprawdziła. Wysiągaliśmy z gorącego oleju osobno krewetki, osobno panierkę. Z duszą na ramieniu sięgnęłam więc po kolejną wersję- inny przepis.

Krewetki rozmroziliśmy i osuszyliśmy. Były już obrane, za wyjątkiem ogonków. Ciasto do panierowania wychodzi bardzo gęste i dzieki temu świetnie przylega do krewetki. Smażyliśmy je w woku, dzieląc całość (40 dag) na 3 tury smażenia.
Do tego sos czosnkowy i sos paprykowy, których przygotowanie zajmuje tylko minutkę. I tak właśnie zniknęły krewetki- na zdjęciach widać już tylko ogonki :)
Smacznego- polecam!

Krewetki w ostrej panierce z dwoma sosami



Składniki na ciasto do panierki: (przepis podstawowy ze strony cooks.com)
  • 1 szklanka mąki
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 szklanka lodowatej wody
  • 1 jajko roztrzepane
  • 2 łyżki oleju
  • 3 łyżeczki pieprzu cayenne
  • sól,pieprz
  • 1 łyżeczka curry
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej w proszku
Wszystkie składniki mieszamy razem mikserem tak, żeby powstało gładkie, gęste ciasto. Zanurzamy osuszone krewetki w cieście (trzymając za nieobrane ogonki) i smażymy w rozgrzanym, głębokim oleju w woku aż będą złoto-brązowe. Wykładamy na talerz i odsączamy tłuszcz na ręczniku papierowym. Podajemy szybko, póki ciepłe, w towarzystwie sosów.

Sos czosnkowy:
  • 2 łyżki jogurtu- typu greckiego
  • 3 drobno posiekane ząbki czosnku
  • 1 łyżka posiekanego koperku
  • sól, pieprz
W miseczce rozgniatamy pokrojony czosnek z solą, dodajemy pozostałe składniki i mieszamy.

Sos paprykowy:
  • 2 łyżki jogurtu- typu greckiego
  • 1,5 łyżki papryki słodkiej w proszku
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne
  • sól,pieprz
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy.

Spóźnione Cebularze- wersja chrupiąca

nie zdążyłam na czas z ich upieczeniem ale nie mogłam ich przegapić!

Kojarzą mi się z pociągami, bo zawsze można kupić je na dworcach, pakowane w papierowe torebki, szybko pokrywające się plamkami tłuszczu. Aromatyczne, miękkie, z wszędobylskim makiem włażącym między zęby :)

Zrobiłam inną wersję- placki rozwałkowałam cieniutko tak, że po upieczeniu są bardzo chrupiące.

Pyszne- zachwycamy się nimi razem, pałaszujemy po obiadku w ramach 'deseru', bo dopiero co wyjęliśmy je z pieca. Pyszne- dziękuję za wspaniały przepis!

Piekłam z połowy porcji...i już żałuję, takie dobre! :)

A! jeszcze jedno- we Wrocławiu mówimy na nie 'cebulaki' :)- chociaż cebularze są bardziej dostojną nazwą i przypadły mi do gustu :)

Cebularze czyli cebulaki
przepis cytuję za ZawszePolką




  • 5 dag drozdzy swiezych
  • 1 lyzka cukru
  • 1/2 kg maki (najlepiej krupczatki)
  • 1 szklanka mleka
  • 1 jajko
  • 1 lyzeczka soli
  • 6 dag margaryny
  • 1 kg cebuli
  • 3 czubate lyzki maku

Drozdze mieszamy z cukrem, 2 lyzkami maki i czescia cieplego mleka. Pozostawiamy do wyrosniecia.
Rozpuszczamy w garnku margaryne z reszta mleka. Wyrosniety rozczyn i cieple mleko z margaryna dodajemy do maki z sola. Jajko roztrzepujemy za pomoca widelca i dodajemy do pozostalych skladnikow zostawiajac troche na posmarowanie brzegow cebularzy (okolo lyzki).
Wyrabiamy ciasto tak, aby odstawalo od reki, w razie potrzeby dodajemy make. Nastepnie pozostawiamy do wyrosniecia az podwoi objetosc.
Gdy ciasto rosnie, przygotowujemy cebule - kroimy ja w kostke i podsmazamy na oleju do uzyskania zlotego koloru. Do cieplej jeszcze, ale juz zdjetej z ognia cebuli wsypujemy mak oraz doprawiamy sola i pieprzem.
Ciasto dzielimy na 12 czesci. Kazda czesc walkujemy na owalne placki. Brzegi plackow smarujemy pozostawionym jajkiem. Następnie kladziemy porcje cebuli, rozkladajac ja rownomiernie po calym placku. Zanim wstawimy do goracego piekarnika, poczekajmy chwilke, aż znow podrosna.
Pieczemy w 200 stopniach do momentu, az cebularze sie zarumienia.



Przepis na przygotowanie cebulki na cebularze zdobyty w jednej z lubelskich piekarni, gdzie cebularze wypieka sie „od zawsze”

  • 2 lyzki czubate maku
  • 2 wielkie cebule pokrojone w gruba kostke
  • szczypta soli
  • 2 lyzki oleju

Cebule do cebularzy przygotowujemy na dzien, dwa przed pieczeniem. Pokrojona w kostke cebule obgotowujemy chwilke we wrzatku i odcedzamy. Goraca wrzucamy do sloika, posypujemy makiem i sola i wlewamy olej. Sloik zakrecamy i wstrzasamy, by wszystko sie dokladnie wymieszalo. Po ostygnieciu wkladamy do lodowki. Dzieki takiemu potraktowaniu cebula jest slodka i miekka.