wtorek, 31 marca 2009

Energetyczna bita kawa

spotkałam ją na tym blogu. Zadziwił mnie jej sposób przygotowywania. Nie mogłam się powstrzymać, żeby natychmiast nie spróbować :) Warto. Kawa ma wysoką piankę i jest baaardzo słodka- dobra na poprawienie nastroju! Myślę, że w swojej mocy odpowiada latte, którą uwielbiam :) Polecam!

Bita kawa



Składniki:
  • 2 1/2 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 4 łyżki cukru
  • kilka łyżek wody, dodanych w małych porcjach
  • 3 szklanki mleka



Sposób przygotowania:
Do kubka wsyp kawę i cukier, wymieszaj. Dodaj kilka kropel wody, wymieszaj łyżką, do uzyskania konsystencji pasty do zębów. Zacznij ubijać masę łyżką. Będzie stopniowo zmieniała kolor na jaśniejszy i będzie 'rosła'. Kiedy będzie za gęsta, żeby ubijać swobodnie, ponownie dodaj kilka kropel wody i ubijaj aż będzie sztywna.

W międzyczasie zagotuj mleko w garnku.
Do kubka nałóż po dużej łyżce ubitej masy, zalej z góry gorącym mlekiem, wymieszaj, żeby się rozpuściła. Podawaj natychmiast i pij ze smakiem!

Polecam!!!



ps. następnym razem spróbuję z mniejszą ilością cukru, bo ta kawa będzie u mnie często :)

poniedziałek, 30 marca 2009

w końcu Pan Pumpernikiel !


Czeka się na niego długo a oczekiwanie się jest ciężkie, bo on tak pachnie z piekarnika, z lodówki...Trzeba spróbować, żeby wiedzieć. Polecam!

Pan Pumpernikiel
z przepisu Mirabbelki, cytuję



czas przygotowania okolo 17 godz (!)

Składniki:

  • 750 g maki zytniej razowej drobnej
  • 750 g maki zytniej razowej grubej
  • 500 g zakwasu zytniego
  • ok 750 ml letniej wody
  • 2 lyzki soli
  • 160g melasy (syropu buraczanego)

Obydwie maki zmieszac, w srodku zrobic zaglebienie, w ktore nalezy wlac zakwas i powoli wyrabiac razem z maka, dodajac sol i stopniowo wode i melase.
Wyrabiac chwile do polaczenia wszystkich skladnikow i ciasto zacznie odklejac sie od brzegow miski.

Wyjac z miski, te zas dobrze oproszyc maka, wlozyc z powrotem ciasto, także posypac z wierzchu maka, przykryc sciereczka i odstawic w cieple miejsce na 3 do 4 godzin.
Kiedy przyrosnie mniej wiecej polowe, wyjac na posypany maka blat kuchenny i chwile wyrabiac.

Z ciasta uformowac walek i wlozyc do formy wysmarowanej olejem i wysypanej maka. Przykryc i odstawic jeszez na ok. 20 minut.

Piekarnik rozgrzac do 150st C. Wierzch ciasta chlebowego zwilzyc woda, forme szczelnie przykryc z gory folia aluminiowa i piec na pierwszym poziomie od dolu 10 do 12 godzin w temp 125 – 150 st C (najlepiej przez noc).
Ustawienie odpowiedniej temperatury jest dosc skomplikowane . Kiedy temperature ustawi się zbyt nisko chleb może być w srodku klejacy, dlatego trzeba to robic z wyczuciem.

Po wylaczeniu piekarnika zostawic jeszcze chleb na 1 godzine az do wystygniecia.



jest jeszcze druga wersja, również podana przez Mirabbelkę- bardziej energo i czasochłonna (ja tak piekłam): Pieczemy przez 6 godzin w 120 stopniach a potem zostawiamy w zamkniętym piekarniku przez kilka godzin.


niedziela, 29 marca 2009

domowy Lemon Curd

...czyli co zrobić, żeby mieć coś pysznego, jak akurat jest czas na zużycie kilku cytryn - żeby je uratować przed zepsuciem :) Idealny jako nadzienie do tart i muffinek, świetny na kanapki. Polecam- jest mocno cytrynowy ale nie kwaśny i bardzo lekki. Wkład pracy- 20 minut :)

Lemon Curd
(przepis powstał jako kompilacja z kilku znalezionych w internecie)


foodelek: przepisy tygodnia



Składniki:
  • 3 cytryny (skórka i sok)
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • 100 g miękkiego masła



Cytryny sparzyć, zetrzeć z nich skórkę (bez białej części). Zmieszać skórkę z cukrem za pomocą miksera. Wbić masło, ubijać do połączenia składników, następnie wbijać jajka (po jednym), wlać sok cytrynowy i wymieszać dokładnie.

Przelać do rondelka, postawić na małym ogniu i gotować CIĄGLE mieszając, aż zgęstnieje (jeśli mieszamy drewnianą łyżką to po pociągnięciu palcem na odwrocie łyżki powinna powstać linia, która się nie zasklepia- wtedy jest gotowy).

Przelać do wyparzonych słoików (wychodzą 2 małe słoiczki), postawić do góry dnem i zostawić do ostudzenia.

Smacznego!!!


sobota, 28 marca 2009

Biscotti z blanszowanymi migdałami i rodzynkami na podwieczorek

Lubię te ciastka. Zwykle kupuję je w 'Coffee Heaven', do kawy z pyszną pianką. Zaskoczyło mnie, kiedy przeczytałam przepis i zobaczyłam, jak szybko się je przygotowuje. Spodziewałam się kilku godzin suszenia w piekarniku :) Przepis, trochę zmieniony, pochodzi z magazynu Delicious

Biscotti z blanszowanymi migdałami i rodzynkami

foodelek: przepisy tygodnia



Skład (na 24 sztuki):
  • 50 g miękkiego masła
  • 50g całych, zblanszowanych* migdałów
  • 50g rodzynek (namoczonych na 15 minut we wrzątku i odsączonych)
  • 115 g cukru
  • 1 jajo
  • 1 łyżka ekstraktu pomarańczowego domowej roboty (przepis tutaj)
  • starta skórka z małej pomarańczy
  • 175g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka zmielonej kolendry (utarłam ziarenka w moździerzu)
  • 40g mąki kukurydzianej


Sposób przygotowania:
  • Nagrzej piekarnik do 150 stopni (z termoobiegiem; 170 stopni bez termoobiegu). Podpiecz przez 5-10 minut migdały na lekko natłuszczonej blaszce. Ostudź i grubo posiekaj.
  • Masło utrzyj z cukrem za pomocą miksera na gładką masę. Wbij jajko, ekstrakt i skórkę pomarańczową. Wymieszaj. Dodaj mąkę, mąkę kukurydzianą, proszek i kolendrę. Zmieszaj, żeby powstało gładkie ciasto. Wyłóż na omączony blat i rękami lub za pomocą wałka wgnieć w ciasto rodzynki i migdały. Ugniataj chwilę, żeby były równo rozprowadzone.
  • Podziel ciasto na pół, z każdej połówki uformuj 'prostokąt' szeroki na 5 cm i wysoki na 2 cm. Połóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
  • Piecz 30 minut.
  • Wyjmij, ostudź przez 10 minut, następnie pokrój w plastry o grubości 1 cm. Połóż plasterki na blaszce, na której wcześniej piekły się prostokąty, ciętą stroną do góry. Piecz 5-10 minut aż będą chrupiące.
Polecam!!



* Blanszowane migdały:
zagotuj rondelek z wodą, zdejmij z ognia i wsyp do niego migdały. Trzymaj minutę (nie dłużej, bo złapią wodę), następnie wylej na sito, przelej zimną wodą i odsącz. Każdego migdała weź między kciuk a palec wskazujący i 'wypstrykuj' migdała ze skórki. Voila!